
Robert Kubica rozpoczyna w Enstone przygotowania
do sezonu 2010
Zbliża się seria testów zimowych – w zeszłym tygodniu kierowca Renault F1 Team, Robert Kubica, udał się prosto do Enstone, aby rozpocząć przygotowania do sezonu 2010.
W Wielkiej Brytanii było zimno i padał śnieg, ale Robert wcześnie pojawił się w bazie swojego teamu w Enstone, aby sprawdzić kokpit nowego bolidu pod kątem wielkości.
Po dopasowaniu kokpitu na makiecie modelu R30 Robert spotkał się z szefem zespołu, Erikiem Boullierem, w celu omówienia raportu z postępu prac i nadziei związanych z nadchodzącym sezonem. Następnie udał się do tunelu aerodynamicznego, aby zobaczyć, jak działają najnowsze rozwiązania techniczne przy dużych szybkościach. Później zawodnik odwiedził laboratorium kompozytów i zobaczył kilka elementów z włókna węglowego, które niebawem znajdą się w pierwszym podwoziu bolidu na sezon 2010.
Robert miał ponadto okazję nieco lepiej poznać swoją ekipę podczas lunchu, który zjadł z jej członkami w kantynie. Kierowca pojawi się z powrotem w fabryce pod koniec miesiąca, aby ukończyć dopasowywanie fotela. Do tego momentu będzie rozwijał swoje umiejętności, biorąc udział w wyścigach Monte Carlo Rally w Renault Clio R3.

Pytania i odpowiedzi – Robert Kubica
Robert, odwiedziłeś w zeszłym tygodniu zakłady w Enstone. Jakie są twoje pierwsze wrażenia po tej wizycie?
Byłem już w tej fabryce kilka lat temu, kiedy brałem udział w testach do zespołu, ale bardzo fajnie było teraz wrócić i zobaczyć, ile się zmieniło. Zakład jest obecnie większy i ma lepsze możliwości, np. centrum CFD, które robi ogromne wrażenie i które odegra istotną rolę w opracowywaniu samochodu na najbliższy sezon. Chodząc po zakładzie, czułem doskonałą atmosferę. Wszyscy są silnie zmotywowani i chętni do walki – zupełnie jak ja!
Jak poszło przymierzanie fotela?
Robiliśmy tylko pierwsze próby w makiecie podwozia R30, ponieważ pierwszy model nie jest jeszcze gotowy. Sprawdziliśmy wymiary i zrobiliśmy pomiary, żeby się upewnić, że będzie mi wygodnie. Trzeba wprowadzić kilka niewielkich zmian, ale to nic poważnego. Pod koniec miesiąca znów jadę do Enstone wypróbować prawdziwe podwozie i przygotować fotel, żebyśmy byli gotowi na pierwsze jazdy testowe w Walencji.
Jak układają się twoje relacje z zespołem?
Póki co wszystko idzie doskonale, w zakładzie spotkałem się z ciepłym przyjęciem. To wciąż jednak dopiero początek i muszę poznać wszystkich ludzie w zespole, ale obecnie nie ma żadnych problemów. Mam już dobre relacje ze swoimi inżynierami. Co tydzień rozmawiamy przez telefon, ponieważ chcę wiedzieć jak najwięcej o nowym samochodzie. Jedyny problem, jak mam, to to, że muszę być teraz cierpliwy i doczekać do pierwszego testu. Zima w tym roku była bardzo długa. Nie mogę się już doczekać Walencji!








